SEKS NA ZDROWIE

Autor: Natalia Zachwieja

Ponad połowa z nas (54 proc.) jest usatysfakcjonowana jakością swojego życia intymnego. Udany seks nie tylko sprawia przyjemność, ale i poprawia nasze samopoczucie, formę fizyczną oraz zdrowie.

 

1. Rozładowuje stres

 Satysfakcjonujące pożycie seksualne chroni przed depresją i pomaga w walce ze stresem. Co więcej, namiętni kochankowie lepiej przesypiają noce, więc są bardziej wypoczęci. Dzieje się tak za sprawą uwalnianych podczas miłosnych igraszek endorfin - hormonów szczęścia. Endorfiny pomagają ponadto uśmierzyć migreny, bóle głowy czy stawów. Niestety, efekt ich działania nie jest długi i ból, zwłaszcza migrenowy, może szybko powrócić, a nawet się nasilić.

 

2. Wzmacnia układ immunologiczny

Kochankowie często uprawiający seks są mniej podatni na grypę, przeziębienie i inne infekcje. Regularne współżycie zwiększa bowiem ilość immunoglobulin A (IgA), czyli przeciwciał odpornościowych nawet o 30 proc. W czasie stosunku dodatkowo intensywnie pracują nadnercza, wydzielając hormony hamujące istniejące stany zapalne.

 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

DIETA DOJRZAŁEJ KOBIETY

Autor: Barbara Hołub

Czy jadłospis nastolatki powinien się różnić od menu jej babci? Tak, i to znacząco! Nastolatka „rośnie", potrzebuje więc dużo białka, jest bardziej ruchliwa, powinna więc dostarczać więcej kalorii, jej układ hormonalny przygotowuje organizm do macierzyństwa. Niezbędne są więc różnego rodzaju witaminy, związki mineralne. Tymczasem jej babcia gorzej znosi wysiłek fizyczny, nie potrzebuje więc aż tak kalorycznej diety. Uskarża się na bóle stawów i jej kości mają mniejszą gęstość, powinna więc częściej sięgać po produkty bogate w wapń i witaminę D. Poza tym zaczynają pojawiać się kłopoty z pamięcią, czemu może zapobiec menu bogate w kwasy tłuszczowe omega 3. Mniej sprawny jest też układ naczyniowy i pokarmowy. 

 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze magazynu "Moje Zdrowie"

HASHIMOTO WOLI KOBIETY

Autor: Kamila Śnieżek

A ta czasami jest tylko jedna i postawić ją może endokrynolog – Hashimoto. Za   tą tajemniczą, egzotycznie brzmiącą nazwą kryje się poważna choroba tarczycy.   Hashimoto to przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego,   najczęstsza manifestacja niedoczynności tarczycy. Choroba ta znacznie   częściej dotyka kobiet, niż mężczyzn (kilka, a nawet kilkanaście razy), na   ogół ujawnia się po 45. roku życia, coraz częściej jednak chorują na nią   znacznie młodsze osoby. Szczególnie niebezpieczna jest w przypadku kobiet w   ciąży, gdyż grozi zaburzeniami w rozwoju płodu, poronieniami albo   przedwczesnym porodem. Szacuje się, że w Polsce około 700 tys. osób zmaga się   z tą chorobą Hashimoto.

Zapytaj swojego farmaceutę o miesięcznik “Moje Zdrowie”!

Archiwum